xpp

piątek, 17 stycznia 2014

06- I Fell In Love


Noc w samolocie była dla mnie totalną porażką, szczerze? Oprócz bólu nie czułam nic totalnie nic. Bolało mnie dosłownie wszystko począwszy od skóry, mięśni, kości po włosy i paznokcie, choć nawet nie jestem pewna czy włosy i paznokcie mogą boleć. Sel, Niall, Harry i ciocia byli ze mną cały czas, reszta po prostu usunęła się z „pola bitwy” i wcale się im nie dziwie, bo sama bym spieprzała ile sił w nogach gdybym miała coś takiego oglądać. Około 10 pojechaliśmy do hotelu a mnie to raczej przetransportowano niczym worek ziemniaków, bo byłam tak zmęczona, że ledwo kontaktowałam, więc o ile dobrze pamiętam Niall wziął mnie na ręce i zaniósł do samochodu a gdy dotarliśmy na miejsce zaniósł do pokoju. Gdy obudziłam się  już w pełni świadoma dochodziła 19, w pokoju byłam sama, a raczej w apartamencie. Gdy próbowałam podnieść się aby iść do toalety drzwi od sypialni się otworzyły
-Co robisz?- Zapytał Niall odstawiając kubek na stolik
-Próbuję wstać do toalety, bo mój pęcherz zaraz eksploduje, jeśli się tam nie dostanę - Odpowiedziałam
-Łał twoja szczerość czasami mnie powala- Zaśmiał się podchodząc do mnie i pomagając wstać
-No cóż szczerość to podstawa, a jeśli mam być szczera to wybacz Niall, ale ta koszulka jest okropna-Powiedziałam patrząc na jego czarną koszulkę z laską w bikini i napisem „I love sex”. Chłopak tylko się zaśmiał, pomógł mi dojść do toalety i zostawił przy wejściu a raczej ja mu kazałam, bo był, aż za bardzo chętny do tego, żeby ze mną wejść. Gdy spojrzałam w lustro byłam przerażona, worki pod oczyma, twarz blada jak ściana, wargi sine, może ja już nie żyje i to taka ściema z tym Niallem, zaraz przyjdzie anioł czy co kolwiek to może być i powie mi „Demi sorry, ale nie żyjesz, wczorajszej nocy udławiłaś się na śmierć, bo nikt Ci nie podał miski a nie chciałaś ubrudzić odrzutowca największego boy bandu Świata” Boże o czym ja myślę, ewidentnie te leki mi nie pomagają a jedyne pogarszają mój stan psychiczny co niezbyt dobrze rokuje.
-Gdzie są wszyscy?- Zapytałam wchodząc do pokoju gdzie blondyn skakał po kanałach
-Liam i Zayn wyszli do baru, Harry zabrał Selene na kolacje, Louis są z Eleanor w kinie, a Louise po prostu śpi-Stwierdził, gdy ja próbowałam wgramolić się na łóżko
-A ty, czemu w hotelu? I w ogóle to, co ty robisz w moim pokoju?- Zapytałam
-Pewnie nawet nie wiesz, ale jestem tutaj cały czas od kąd tylko przyjechaliśmy do hotelu, 2 godziny przespałem na kanapie w salonie a Sel siedziała z tobą a potem cały czas ja
-Pewnie jesteś wykończony, już jest lepiej możesz iść do siebie i się trochę przespać
-Teraz, kiedy mam w końcu, z kim pogadać ani mi się śni iść spać, masz na coś ochotę?- Zapytał
-Która godzina?- Zapytałam
-Dochodzi 19: 30 a co?
-Na Fox zaraz będą puszczać „Dziennik, Bridget Jones”- Odpowiedziałam lekko się uśmiechając
-Poprosić się o popcorn?- Zapytał, na co skinęłam głową, że tak. Po 10 minutach, Niall przełączył na Fox a obsługa hotelowa przyniosła popcorn. Co raz bardziej zaczyna mi się podobać życie w hotelach, mogłabym przywyknąć do tego, że wszyscy wszystko robią za mnie. Mimo ogólnego osłabienia i tak uśmiałam się na filmie jak jakaś głupia. Uwielbiałam ten film drugą część z resztą też, ale pierwsza przebija wszystko
-Gdybym kupił Ci taki strój króliczka założyłabyś go?- Zapytał głupio się uśmiechając
-Jak ty byś założył to ja też
-Twoje niedoczekanie, co najwyżej mogę założyć mankini- Odpowiedział, na co zaniosłam śmiechem
-Nie błagam, chyba nie chcę tego widzieć. Czego nie mogłabym powiedzieć o twoich fankach, może zrób sobie nagie fotki i wrzuć na twittera- Zaproponowałam
-Ewidentnie jesteś przemęczona, bo gadasz głupoty- Zaśmiał się i rzucił we mnie popcornem
-Było by zabawnie gdybyś wyskoczyła na ulicę w podkoszulce, tenisówkach i samych majtkach- Dodał, gdy pokazywano już przedostatnią scenę z filmu
-Wybacz, ale nikomu nie będę pokazywać swojego grubego tyłka
-Jeśli mogę być szczery to myślę, że twój tyłek jest dość seksowny
-Oj zamknij się- Powiedziałam śmiejąc się
-Co chciałaś zawsze zrobić no wiesz przed…- Uciął, tak jakby to słowo nie mogło przejść mu przez gardło
-śmiercią?
-Tak
-Zanim dowiedziałam się, że został mi rok?
-Tak
-No cóż, chyba jak wszystkie dziewczyny chciałam wyjść za mąż mieć dzieci, dom, dużego bernardyna
-A coś poza tym?
-Zawsze chciałam skoczyć ze spadochronem albo na Bangi, zwiedzić największe miasta Europy, Rzym, Paryż, wszystkie stolice, chciałam polecieć do Tybetu na festiwal świateł
-Na, co?
-Festiwal świateł nie wiesz, co?- Zapytałam, na co chłopak potrząsnął głową
-Widziałeś jak czasem ludzie puszczając w niego takie duże papierowe lampiony, no wiesz podpalasz, myślisz życzenie i puszczasz go żeby odleciał
-No tak
-Kiedy puszcza to 5 osób to nic szczególnego każdy tak może, ale jak robi to kilka tysięcy osób na raz to uwierz mi to robi wrażenie
-Co jeszcze?
-Ymm zawsze chciałam pojechać do samochodowego kina, no wiesz jak w tych starych filmach, duży telebim przyjaciele i pary w samochodach oglądając czarno-biały film
-Łał no masz trochę wymagania- Zaśmiał się
-Wcale nie to po prostu tylko takie moje marzenia, niestety nie mam ani męża ani dzieci ani nie skoczyłam a tym bardziej nie byłam w Tybecie i raczej już nie zdarzę no chyba, że macie tam może jakiś koncert- Odpowiedziałam uśmiechając się
-No przykro mi, ale nasz grafik nie obejmuje festiwalu świateł
Przez resztę wieczoru razem z chłopakiem oglądaliśmy filmy, wiele się w między czasie o nim dowiedziałam o jego rodzinie, dzieciństwie, opowiedział mi wiele ciekawych historii o chłopakach o tym jak zazwyczaj wyglądają dni w trasie naprawdę świetnie spędzało mi się z nim czas, ale z drugiej strony czułam się winna, że reszta imprezuje a on musi tutaj ze mną siedzieć. Do sypialni wbiegła Lux i próbowała wskoczyć na łóżko, na, którym leżałam z Niallem. Chłopak podniósł ją i posadził między nami.
-A ty, co tutaj robisz?- Zapytałam, gdy mała się do mnie przytuliła
-Mamusia powiedziała, że jesteś chora i ja się martwiłam- Odpowiedziała
-A właśnie gdzie jest mama?
-Nie wiem, biega po korytarzu- Odpowiedziała śmiejąc się
-Lux mówiłam Ci, że ciocia jest chora i nie wolno jej przeszkadzać!- Krzyknęła wchodząc do apartamentu a po chwili pojawiła się w sypialni
-Młoda damo masz ogromne kłopoty- Dodała wściekła patrząc na dziewczynę
-Oj daj jej spokój przecież nic się nie stało- Powiedziałam sadzając dziewczynkę między mną a Niallem
-Już dawno powinna spać, ale oczywiście księżniczka musiała najpierw zobaczyć się z tobą- Wyjaśniła kobieta
-I ja się bardzo cieszę z tego powodu, to, co piękna pójdziesz już spać?- Zapytałam
-Mogę z tobą?
-Chcesz spać ze mną?- Lux tylko kiwnęła głową a ja spojrzałam na ciocię
-Nie wydaje mi się, żeby to był dobry pomysł
-Jeśli to Cię uspokoi to mogę z nimi zostać na noc prześpię się na kanapie a ty i Tom będziecie mogli sprawić rodzeństwo Lux- Zaśmiał się blondyn, na co ciocia zabijała go wzrokiem
-Sądząc po twojej koszulce to ty masz jakieś niespełnione potrzeby- Odpowiedziała
-Serio ciociu Lux może zostać, czuje się już znacznie lepiej
-Jak by coś się działo to dzwoń ok? Cały czas będę miała telefon przy sobie a jak nie to pan „Kocham sex” ma przybiec po mnie jasne?
-Tak jest- Odpowiedział Niall salutując jej. Kobieta pomruczyła jeszcze coś pod nosem, po czym opuściła pokój i poszła do siebie
-To, co idziemy spać?- Zapytał chłopak patrząc na dziewczynkę
-Nie- Odpowiedziałyśmy wspólnie
-Jak to nie?
-Oglądamy bajki?- Zapytałam patrząc na tego małego szkraba, ona tylko się uśmiechnęła i wygodnie położyła patrząc na telewizor
-Słyszałeś panie „kocham sex” chcemy bajki- Zaśmiałam się
-Od razu widać, że rodzina
Jeszcze przez godzinę oglądaliśmy bajki w sumie tylko Toma i Jerrego, już dawno nie czułam się tak beztrosko jak przy tej małej, jej śmiech był zaraźliwy a to jak na mnie patrzyła, przytulała się i bawiła moją gumowa bransoletką sprawiało, że czułam się spokojna. Po 15 odcinku w końcu zasnęła. Następnego dnia obudziliśmy się o 8 dzięki wierceniu się Lux, która wypoczęta po prostu się nudziła. Do tej pory nie wiem jak to jest, że małe dzieci tak szybko regenerują siły i potrzebują tak małej ilości snu. Dziś czułam się znacznie lepiej jakby nigdy nic mi nie było. Dzisiaj chłopcy mieli wolne, więc zajmowali się swoimi sprawami. Niall po śniadaniu się gdzieś ulotnił tak samo jak Louis i Liam, Zayn zaproponował nam wyjście do jakiegoś muzeum komiksu, ale jakoś nie miałam na to ochoty w przeciwieństwie do Seleny, która dosłownie w podskokach pobiegła za mulatem. Więc zostałam sama z reszta ekipy no i Harrym. Dzisiejsza pogoda była wręcz idealna dlatego zaproponowałam Cioci abyśmy wyszły z Lux na spacer, szczerze mówiąc miałam dość siedzenia w
hotelu i po prostu chciałam gdzieś wyjść, w ostateczności dołączył do nas również Harry i w piątkę poszliśmy do Central Parku. Tom w końcu chyba oprzytomniał i zaczął brać rolę ojca na poważnie. Samo to, że wybrał się z nami na spacer był wielkim zaskoczeniem. Lux w ogóle nie chciała być na rękach cioci czy Harrego, cały czas wołała mnie żebym ją ponosiła. Chyba nigdy nie przyzwyczaję się do tych wszystkich paparazzie i spojrzeń innych ludzi.
-Normalnie się chyba w tobie zakochała- Powiedział Harry patrząc jak Loux siedzi na moich kolanach
-Bo jestem spoko ciocią, no powiedz nie chciałbyś mieć takiej ciotki jak ja?- Zapytałam uśmiechając się
-Fakt, założę się, że sprowadziłabyś mnie na złą drogę gdybyś była moją ciotką- Odpowiedział śmiejąc się
-Może wcześniej takby było ale na pewno nie teraz
-To, co wcześniej byłaś niegrzeczną dziewczyną?
-Można to tak ująć, ale to było dawno i nie prawda- Odpowiedziałam próbując jakoś zakończyć temat
-Nie wyobrażam sobie ciebie pijanej. Jesteś taka spokojna
-No właśnie jestem spokojna i taka będę, przeszłość to przeszłość- Odpowiedziałam, kiedy zbliżył się do nas Tom
-Demi możemy porozmawiać?- Zapytał, skinęłam głową po czym oddałam Lux Harremu a sama odeszłam na ławkę z Tomem
-To, o czym chcesz rozmawiać?- Zapytałam siadając i nawet na niego nie patrząc
-Ja chciałem Cię przeprosić
-Mnie? Za co?
-Za to, że nie byłem przy tobie, jesteś tutaj prawie dwa tygodnie a widzieliśmy się może dwa razy
-Nie mnie powinieneś przepraszać, nie powinieneś być tutaj dla mnie tylko dla Louise i Lux, dla mnie nie ma już ratunku i musi być ktoś, kto się nimi zajmie, i mam nadzieję, że tym kimś będziesz ty
-Ale przecież bierzesz udział w tej terapii, jak możesz mówić, że nie ma ratunku
-Bo nie ma, znam swój organizm lepiej niż ty bary w Londynie. Oczywiście mam nadzieję, że to się uda i wyzdrowieję, ale muszę myśleć racjonalnie. Słuchaj Tom lubię Cię i wiesz o tym od zawsze, ale ostatnio przesadzasz z imprezowaniem, piciem, paleniem. Masz narzeczoną i dziecko, nie możesz się tak zachowywać, nie zostawiaj Lou z tym wszystkim samej i nie dodawaj jej niepotrzebnych problemów. Lepiej się ogarnij człowieku, bo jeśli skrzywdzisz, któraś z nich to Cię zabije a uwierz mi mogę to zrobić, bo nie mam nic do stracenia
-Spokojnie szczurku, poprawię się, dziękuję za rozmowę
-Nie nazywaj mnie szczurkiem, bo za to też Ci się oberwie. Jesteś spoko gościem Tom, ale ogarnij się bo załatwię Ci mały sparing z Paulem albo Markiem może wtedy coś do ciebie dotrze
-To nie będzie konieczne- Zaśmiał się obejmując mnie
Czas w parku minął nam naprawdę fantastycznie, gdy byliśmy w doradzę do hotelu ktoś zadzwonił do Harrego, rozmowa była dość dziwna, bo Hazz mówił tylko „tak”, „nie”, „ok.”. W połowie drogi zawrócił i jechali w nieznanym nam kierunku. Mimo moich próśb jak i cioci loczek nie chciał nic powiedzieć. Zaparkowaliśmy pod restauracją o dość trafnej nazwie „Lata 60”, co ciekawe przed restauracją stało pięć Ferrari z tego okresu i jeden Jaguar a między nimi Harry zaparkował swój samochód. Gdy weszliśmy do środka przeżyłam totalny szok przy stolikach siedzieli chłopcy, Eleanor, Selena,ciocia, Tom i mała Lux co ciekawe byli przebrani w ubrania typowo z lat 60.
-Czy mogę wiedzieć, co tutaj się dzieje?- Zapytałam zdezorientowana. Nikt nic nie odpowiedział jedynie dziewczyny pociągnęły mnie, ciocię i małą Lux do toalety i dały ubrania, które mamy założyć. Fakt jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało, bo uwielbiałam lata 60 i gdybym mogła to z przyjemnością bym się w nich urodziła, ale ta cała sytuacja wydawała mi się nieco przerażająca. Kiedy już wszyscy byli przebrani zamówiliśmy jedzenie i wspólnie zjedliśmy obiado-kolację.Gdy opuściliśmy restaurację zrobiło się już dosyć ciemno na ulicach. Że tak to ujmę każdy z chłopców wziął „swoją” Panią do samochodu i jeden za drugim pojechaliśmy w nieznane mi miejsce. Siedziałam z Niallem  w Jaguarze i prowadziliśmy całą „wycieczkę” wręcz błagałam, żeby chłopak powiedział mi gdzie jedziemy ale był nieugięty. Po 30 minutach jazdy znaleźliśmy się pod areną gdzie jutro ma się odbyć koncert, tym razem całe ogrodzenie było zasłonięte czarnymi prześcieradłami. Gdy wjechaliśmy na teren areny po prostu zaniemówiłam z wrażenia. Na samym końcu był ogromny telebim a przed nim stało już kilkadziesiąt starych samochodów, w, których siedziała reszta ekipy. Zaparkowaliśmy na wolnych miejscach, nie wierzyłam w to, co się dzieję, wszyscy byli przebrani a’la lata 60 nawet widok Paula wywołał u mnie mnóstwo śmiechu na to mężczyzna podniósł rękę. Po 10 minutach rozpoczął się seans, puszczono "Śniadanie u Tiffany’ego".
-Chciałaś oglądać film w kinie samochodowym no to proszę bardzo- Powiedział blondyn
-Sam to wszystko wymyśliłeś?
-Po naszej wczorajszej rozmowie na to wpadłem, oczywiście pomogli mi chłopcy no i Selena, która dostarczyła mi kilku istotnych faktów o twoich upodobaniach
-Jesteś niesamowity wiesz o tym?- Zapytałam z uśmiechem
-Tak wiem, nie musisz mi tego powtarzać
-I do tego super skromny- Dodałam
-Nie gadaj tylko oglądaj film, to wszystko jest dla ciebie
 Przy scenie pocałunku Audrey i George, spojrzałam na Nialla i chciałam pocałować go w policzek jednak chłopak odwrócił się w moją stronę i trafiłam w usta.
-Przepraszam miał być policzek- Odpowiedziałam czując jak się czerwienie
-Ależ ja nie mam nic przeciwko, z chęcią bym to jeszcze raz powtórzył- Odpowiedział z uśmiechem zbliżając się do mnie, po czym znowu się pocałowaliśmy
-Dziękuję za to wszystko, nawet nie wiem, co powiedzieć
-Ty nic nie mów, ale ja muszę coś powiedzieć
-Ymm ok. W takim razie mów
-Wiem, że nasze pierwsze spotkanie na korytarzu nie wypadło zbyt fantastycznie i dałem się poznać, jako palant, ale myślę, że przez te dwa tygodnie zdołałem się jakoś zrewanżować i poznałaś mnie od tej lepszej strony. W sumie to chciałbym Ci powiedzieć, że Cię lubię
-Ja też Cię lubię Niall- Odpowiedziałam uśmiechając się, gdy patrzyłam jak jest zdenerwowany
-Nie rozumiesz, lubię Cię, ale nie tylko, jako koleżankę
-No przecież jesteśmy przyjaciółmi- Odpowiedziałam, drażniąc się z nim
-O mój Boże, zakochałem się w tobie Demi, teraz rozumiesz? Kocham Cię 


~*~*~*~*~*~*~*~
Witam mamy 6 rozdział. Nie miałam na niego jakoś większego pomysłu ale myślę, że nie jest najgorszy. Chciałabym utaj napisać parę zdań. NIE ZOSTAWIAM TEGO BLOGA. To, że założyłam drugie opowiadanie to nie znaczy, że na tym już nie będę pisać i nie mam w zwyczaju opuszczać opowiadań bo zdarzyło mi się to tylko raz kiedy zhakowali mi bloga. Wiem już jak skończy się to opowiadanie i nie będę tutaj jakoś dużo rozdziałów. Ale o tym w przyszłości. Mimo wszystko mam nadzieję, że się podobał :) Ze względu na moją sesję kolejny rozdział pojawi się również za 2 tygodnie bo teraz po prostu przez naukę nie będę miała kiedy napisać. 
JEŚLI KTOŚ CHCE BYĆ INFORMOWANY O NOWYCH ROZDZIAŁACH PROSZĘ O NAPISANIE SWOJEGO NUMERU GG BĄDŹ ADRESU BLOGA CZY TEŻ SWOJEGO TWITTERA W ZAKŁADCE INFORMOWANI :)


19 komentarzy:

  1. Aaaaaa cudowny rozdział to było słodkie to co zrobił Niall dla Demi i wyznał jej miłość już nie mogę się doczekać nn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że Ci się spodobał bo powiem szczerze nie miałam na niego jakoś pomysłu ale jak widać wyszło całkiem całkiem :)

      Usuń
  2. awww *.* to takie słodkie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, nadal nie mogę z mojej gafy na Some Mistakes jak by była typową blondynką :P

      Usuń
  3. perfekcyjny Diall awwwwwwww <3 kocham ich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ciesze się, że ci się podoba :)

      Usuń
  4. Cudo! Słodkie, wręcz przesłodkie :* Normalnie czekam z WIELKĄ niecierpliwością na next'a :D Kocham, pozdrawiam i zapraszam do mnie <33
    http://onedreambecauseitswhereitallbegins.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ELLUS skarbie świetny rozdzial <3 <3 @Amaze_meLosh

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział mi się bardzo podoba :)
    Założyłaś drugiego bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak http://some-mistakes-fanfiction.blogspot.com/ historia jest zupełnym przeciwieństwem tego opowiadania :)

      Usuń
  7. Zostałaś nominowana do Liebster Award. Więcej tutaj: http://harry-styles-narodziny-gwiazdy.blogspot.com/2014/01/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Super czekam na nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  9. no fajnie fajnie :) oni sa tacy slodcy ! <3
    kazda by chciala takie cos przezyc ;) aaaaaj ciekawa jestem co dalej..
    cium ;* KW *_*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejuu czekam na następny<3

    OdpowiedzUsuń
  11. Proszę, informuj mnie: @veryuglycookie

    OdpowiedzUsuń
  12. Jej cudowne i słodkie aww ;3 czekam na next ;3

    OdpowiedzUsuń
  13. O boże cudo po prostu, a końcówka z Demi i Niallem najlepsza!!! :) <3

    OdpowiedzUsuń