xpp

poniedziałek, 31 marca 2014

008 I always love you

-Nie martw się Liam taki nie jest. Napewno nie zostawi cię dla Danielle, skoro zaczął chodzić z tobą musi być to dla niego zamknięty rozdział.
-Dziekuje za tą rozmowę, naprawde mi ulżyło.  Odparła Sophia po czym mocno mnie przytuliła.
-Nie ma za co. Odwzajemniłam uścisk.- ale wracajmy już do srodka chlopacy już są pewnie gotowi.
-Dobrze.
Wróciłyśmy do pokoju. Ciocia kończy właśnie układać włosy Harremu.
- To jak wszyscy gotowi?- spytał Paul
.Tak. Odparslismy churem
- Nie jeszcz chwila! Nie skończyłam jeszcze!- wykrzykneła Lou
- Pięknie wyglądasz. -- Niall szepnął mi do ucha i pocalłował w policzek.
Miałam na sobie czerwoną sukienkę, czarne szpilki, a włosy zostawilam rozpuszczone, ale lekko je pofalowałam znaczy ciocia mi pomogła.
- To dla ciebie kochanie- odrzekł Niall i podał mi małe czarne pudełeczko.
Znajdowało sie w nim piękny zestaw kolczyków, bransoletka i naszyjnik z serduszkiem. Wszytko było zze złota.
- Załóż teraz- szepnął
- Ja nie wiem co powiedzieć, to jest piękne! Ja dziękuje- pocałowałam go mocno w usta na znak wdzięczności.
On jest najukocchańniejszym chłopakiem na świecie.
. Kocham cię- powiedziałam do Niallera.
- Daj pomogę ci z tym- wziął ode mnie naszyjnik po czym założył mi na szyję. Ja podeszłam do lusta i zalożyłam kolczyki i bransoletke , to wszystko tak pasuje do sukienki.
- Dobra gołąbeczki chodźcie, bo dzieci czekają na pomoc!- krzyknął Paul
- Już, już idziemy.
Wychodząc trafiłam na Selenę.
-Pięknie wyglądasz kochanie .
- Ty też niczego sobie. Jak tak Harry?- roześmiałam się
- On jest taki kochany, wiesz, że poprosił mnie, abym została jego dziewczyną!?- powiedziała podekscytowana Selena.
-Zgodziłaś się?
- Tak, wiesz ja go chyba kocham. Przy nim czuje sie tak dobrze, patrząc w jego oczy widzę tak wiele tyle marzeń i wiem wtedy, że napewno się spełnią.
- ach tylko pozazdrościć.
- A ty to co masz Nialla, a tak wogle to jak wam się układa, był już wkońcu ten twój pierwszy raz?
- Ty tylko o jednym myślisz! Ale nie nie było, za to ty z Harrym to juz napewno.
- Możeee...
- Demi wsiadamy.- przerwał nam Niall.
-Juz idę - odpowiedziałam- Pamietaj dokończymy jeszcze tą rozmowę!- krzyknełam do Sel
- Ale jaką rozmowe? Spytał mnie chłopak.
-Nie nie ważne. - odparłam
Niall tylko westchnął. Usiadłam mu na kolanach i ruszyliśmy. Po chwili byliśmy już pod budynkiem. Chłopcy mieli zaśpiewać dwie piosenki: " Story of mi life" i " What makes you beautifuul".
Przed drzwiami czekali już reporterzy.
-Przepraszam słońce ale muszę udzielić wywiadu.
- Dobrze nic nie szkodzi. Pójdę z dziewczynami zająć miejsca.- ucałowałam jego nos. Wchodząc na sale zdążyłam usłyszeć.
-To twoja dziewczyna?
. Jak dlugo razem jesteście?
Nie chciałam tego słuchać więc szybko zamkełam za sobą drzwi. Czy oni muszą wszystko wiedzieć?? To pytanie już przez dłuższy czas nie daje mi spokoju.'- Harry jest taki kochany - zaczeła Selena
Zaczeło kręcić mi się w glowie. Musze wziąśc lekki, powinnno wtedy przejść.
- Sel kochanie ja idę do łazienki, zaraz wrócę.
- Coś się dzieje?- spytałam
- Nie nic.- oklamałam ją, ale nie chcę jej dziś psuć dnia.
Poszłam miałam problem z znalezieniem ubikacji ale jakiś miły rudowłosy chłopak mi pomógł. W połowie drogi poczułam się gorzej. Zaczeło robić mi się ciemno przed oczami....


Pov Selena

 - Przepraszam dziewczyny, ale idę zobaczyć co u Demi, pewnie gdzieś musiała zabłądzić.- skłamałam nie mogę przecież powiedzieć im o chorobie Demi by mnie zabiła.
 Idąc i rozkminiając to zobaczyłam rudowlosego. On siedział przy jakiejś dziewczynie. Nie to nie morze być Demi! Tylko nie ona! Podeszłam bliżej tak cholernie się bałam. O boże to Demi! Co jej jest?
- karetka już jedzie, jestem Edward tak wogle ale mow mi Ed.

. Dziekuje, że zadzwoniłes,co jej sie stało?
- szła i zemdlała, podbiegłem do niej, ale nie wiedziałem co jej jest wiec wezwałem pogotowie.
-Dziekujee. Odpowiedziałam cala zaplakana. Chłopak podszedł i mnie przytulił.
- Zrobiłem co mogłem.

Pov Nialla
Ciagle pytaja o Demi nie chce juz mi sie odpowiadać. Chce najszybciej to skończyć i wrócic do dziewczyn. Nastepne pytanie przerwała nam karetka. Co się stało? Mam nadzieję że dziewczyny są bezpieczne. W głowie miałem tysiące pytań. Nie mogę dłużej wytrzymać!
- Przepraszam musze wyjśc.- powiedziałem dziennikarzom i chłopakom i pobiegłem zobaczyć czy z Demi wszystko w porządku.
- Perrie gdzie Demi?
- Nie wiem poszła do łazienki, nie dawno za nią poszła Sel i dalej nie wracają.- odpowiedziała.
Mam złe przeczucia. Co jeśli cos jej jest? Biegłem w strone toalet jak najszybciej. Po drodze wpadłem na Eda.
- Zemdlała zabrali ją do szpitala.- odparł ze smutkiem w oczach
-Demi, moją Demi?
. Tsk, przykro mi stary.
Nie mogę uwierzyć w to co usłuszałem. Demi coś sie stało. Jade do szpitala! Poradzą sobie beze mnie.
- Ed powiesz chłopakom, że jestem w szpitalu? I czemu?
. Nie ma sprawy.
Porzegnałem sie z nim i popędziłem do szpitala....






       ~~~
 Hej jestem tu nowa to moja piewsza notka, piszcie co myslicie na tt: (moj Dreamer690) lub na gg (50257163) bede was informowala jak robila to Ella. Przepraszam za błedy ale piszę to na tablecie. Mam nadzieje ze sie spodoba. Zostawiajcie koniecznie kometarze z opinia;)


4 komentarze:

  1. O mój boże!!! Biedna Demi :c Ale tak to było tak słodko.. ojej! Genialny rozdział, kocham to opowiadanie i bardzo się cieszę, że wróciłaś :D CZEKAM NA NEXT'A Z WIELKĄ NIECIERPLIWOśCIĄ :3 Pozdrawiam, życzę weny kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. super piszesz mam nadzieję że niedługo będzie nowy rozdział
    ~J.Horan

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie nie podoba mi sie styl pisania i masa błędów. Bardzo zaniżyłaś poziom tego bloga. Proszę, popraw błędy

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie że zdecydowałaś się kontynuować pisać to opowiadanie :) bardzo fajnie piszesz :)

    OdpowiedzUsuń