xpp

poniedziałek, 19 maja 2014

011 I Always love you

Od dnia, w którym serce mojej dziewczyny przestało bić minęło 3 dni. Dziś jest pogrzeb. A ja? Ja nadal myślę, że Ona wejdzie za chwile przez te drzwi, uśmiechnie się i sprawi, że w środku zrobi mi się cieplej. Niestety jej dusza opuściła już jej ciało i nic nie da się zrobić. Chłopacy codziennie próbują ze mną pogadać, ale ja nie potrafię. Siedzę w tym pokoju cały czas, nie jadłem nic od tamtej pory. Jedynie wychodziłem do toalety aby załatwić swoje potrzeby. Mój telefon wibruje co chwile. Fanki stają ciągle pod hotelem, w którym się zatrzymałem.  -Hej i jak się czujesz? Przyniosłem Ci garnitur za dwie godzinę mamy być w zakładzie pogrzebowym. Jak nie chcesz nie odpowiadaj, ale siedzenie i płakanie Ci nie pomoże. My przeżywamy to samo, może nie tak bardzo jak ty, ale Ona była naszą przyjaciółką. Lepiej czasem się wypłakać komuś w ramie niż siedzieć samemu jak skończony idiota. TO nie koniec świata, świat się kręci, a my razem z nim. Ona zawsze będzie z nami mimo tego, że jest nie widzialna. Na zawsze zostanie w naszych sercach.- powiedział Liam i wtedy coś we mnie pękło. Podszedłem do niego i mocno przytuliłem, a z oczy zaczęły spływać mi łzy.
- J-aa Ją KOch-am i zaw-sze ko-cha--łem, a ona ode mnie odeszła. Dlaczego Ona? Nie mogłem to być ja?- powiedziałem.
-Pan Bóg tak chciał i nic na to nie poradzisz. Ona teraz jest w lepszym świecie. Nie czuje już bólu, ani smutku. Teraz jest szczęśliwa i myślę, że patrzy teraz na Ciebie, i pragnie twojego uśmiechu.  - uśmiechnąłem się lekko przez łzy. - Ja muszę się już zbierać. Trzeba się już ubierać za półorej godziny mamy być już przy trumnie.
Liam wyszedł, a mi nie zostało nic jak się ubierać. Spojrzałem na telefon. Przyszło mi powiadomienie z twittera. Była to wiadomość od fanki.



                       
      Żyję tylko dlatego, że ty jesteś i mnie codziennie  ratujesz od najgorszego. Proszę cię nie rób teraz nic głupiego. Wiele osób nie przeżyło by gdybyś sobie coś zrobił. Kocham cię Niall



Moje księżniczki. Dla nich jestem wszystkim, ale gdyby nie one? Myślę, że mnie teraz tu napewno nie było. TO one sprawiają, że się codziennie uśmiecham. Kocham je, mimo tego, że nie znam więkrzości to zawsze będę je kochać i nigdy nie przestanę.



    Nie martw się nie zrobię sobie nic. Demi była i jest całym moim światem, ale mam was i chłopaków. Nie  potrafilbym was zostawic moje kochane Creazy Mofos ;)



To co napisalem bylo prawda. Mimo, ze mialem mysli samobojcze, nie potrafilbym tego zrobic. MOi fani zawiele dla mnie znacza.  SPojrzaem na zegarek. Byla 13;00. Trzeba sie wkoncu ubierac. Demi nie bedzie tyle na mnie czekac.Na te slowa zasmalem sie smutno.

*10 min pozniej*
Zeszlem na dol i ujrzalem wszystkich czekajacych na mnie.
-Jestes juz gotowy? Mozemy jechac?- Spytal Paul.
- Nigdy nie bede na to gotowy, ale jedzmy.
W samochodzie nikt sie nie odzywal.nWszyscy byli pograzeni swoimi myslami. Jedynie Selena nadal plakala, a Harry ja tulil do siebie. Oczy ich przepelonione byly smutkiem i cierpieniem, oni tez cierpia. A ja zamknalem sie w pokoju myslac tylko o swoim nieszczesciu, a oni cierpieli tak samo mocno.
Nim sie obejrzalem bylismy juz na miejscu.  Grabiarze czekali juz na nas. Gdy weszlismy uslyszalem donosny meski glos.
-Dzien dobry. Trumna stoi tam.- Wskazal prawa reka na miejce gdzie lezala moja dziewczyna.- Chca panstwo jeszcze zobaczyc ja ostani raz?
Czy chce? Nie nie chce, chce j zapamietac wesola i usmiechnieta jak zawsze byla, a nie zimna i bez najmniejszego wyrazy twarzy. Wiec szybko odpowiedziaolem.
-Nie.- reszta chyba zrozumiala moja decyzje, bo nie zaprzeczali. Mysle, ze oni mysla tak samo jak ja na ten temat.
-Dobrze, no wiec mozemy juz jechac do kosciola?
-Jedzmy.- powiedzial Lou
Nie wiem nawet kiedy miela droga. Nadeszla pora na wniesienie trumny i msze. Teraz juz nie wytrzymalem. Cos we mnie peklo. Mialem przed oczami scene jak maszyny podpiete do niej przestaja dzialac, a wraz z tym jej serce, ktore bilo dla mnie.Rozmyslalem tak  jeszcze dluzszy czas ciagle placzac. Nim sie zorientowalem msza minela i mysielismy isc na cmetarz. Niestety fanki byly wszedzie, wiec musielismy przejechac busem.


Szlem za trumna jako pierwszy. Lou uznala, ze chociaz byla jej ciotka ja bylem jej wazniejszy. Jej ojciec nie mogl przyleciec. TO dziwne przeciez jest jej najblizsza osoba..Za mna szło cale One DIrection wraz ze swoimi dziewczynami. Nie bylo nikogo wiecej, gdyż fanki miały zabroniony wstęp, a Demi nie miała tu wielu znajomych.
****
Nadszedł czas spuszczenia trumny do grobowca. Spojrzałem za siebie. Wszyscy płakali. Jedynie ja nie potrafiłem, nadal myśle, że siedzi w domu i na mnie czeka.
Przed zakopaniem wrzuciłem jeszcze kartke, aby się z nią ostatecznie porzegnać








Kochana Demi
Może nie jesteś już tu z nami. Może ja już Cię nie widzę, ale ja wiem, że nigdy mnie nie opuścisz. Będziesz przy mnie zawsze swoim sercem i na zawsze będziesz w moim sercu. Już niedługo spotkamy się tam, w lepszym świecie






                             - - - - -- - - -- - - - -- - - - -- - -- - - -- - -- -




Wogle was przepraszam, że tak późno, ale no wiecie szkola, szkola i jeszcze raz szkola. ROzdział mi się szczerze nie podoba... ale to pewnie temu, że ostatnio nie mam weny, a wam jak sie podoba?

Zaczelam juz pisac nastepnego bloga o Niallu i mam tez o Harrym Potterze. byłby ktos chetny czytac? Niedlugo pojawią się tu linki do tych blogów.

No wiec to ostatni rozdział i chyba musze sie z wami pozeganac ;((

5 komentarzy:

  1. Niee.. ja ciągle nie wierze, że Demi nie żyje :c Biedny Niall i wszyscy :/ Po prostu ryczałam i wciąż płacze czytając ten rozdział :'( Szkoda, że to już koniec strasznie lubiłam tego bloga.. <333 Czekam, aż podasz te linki, chętnie będę czytać :3 Bo genialnie piszesz :D Kocham <3333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej czytając twoje kometarze mam zawsze taki zaciesz na twarzy hah dziekuj :**

      Usuń
  2. :"( rycze to takie smutne :"( szkoda że ostatni rozdział eh nie mogę uwierzyć :( czekam na linki bo zajebiscie piszesz :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam daj linki ;) rozdział bardzo wzruszający ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. "Grabarze" a nie "Grabiarze" xd haha

    OdpowiedzUsuń